Emocjonalne podejście

Racjonalne i emocjonalne podejście

Od razu zaznaczam, że dotyczy to każdego zdrowego człowieka. Wyraża się tym, że mówiąc o uldze jednocześnie doświadczamy odwrotnych uczuć. Oznaką tego może być łza, zmiana tonacji głosu czy inne.

Najłatwiej to przedstawić na przykładzie rozwodu. Kiedy zdradzona kobieta uwalnia się w końcu od męża, który znalazł sobie młodszą mówi o uldze jaką czuje po rozwiązaniu tego toksycznego związku. Jednocześnie mówi to z drżeniem w głosie i łzą w oku. Czyżby jednak tęskniła?

Nie! Odpowiedź leży w naszym umyśle, który racjonalnie analizuje sytuację oraz emocjach, które dopadają nas przy wywoływaniu bolesnego tematu. Taki podział na „serce” i „rozum” występuje u każdego (wyjątek socjopata) i stwarza przekonanie o wyższości uczucia nad racją umysłu.

Te dwa umysły walczą w nas o swoje racje. Z tym, że im mocniejsze jest wrażenie emocjonalne tym większą ma władzę nad racjonalnym myśleniem. Zazwyczaj panuje między nimi równowaga Jedno z drugim się bardzo dobrze dogadują.

Racjonalny umysł jest bardziej tym ośrodkiem świadomym zagrożenia, niekorzystnego dla nas mariażu. Analizuje go na „chłodno” i rozważnie. Natomiast umysł emocjonalny przypomina mi trochę zapałkę, którą wystarczy potrzeć i już świeci jasnym płomieniem. Im bardziej intensywne są emocje tym większy dają płomień.

Ten rozdział i większa jakby rola emocji w takim układzie ma swoje korzenie w ewolucji. O wiele szybciej człowiek działał pod wpływem emocji niż racji. Było to istotne gdy zaistniała potrzeba ratowania życia. Ten, kto się zastanawiał dłużej zwykle ginął dlatego więcej genów przekazał ten kto więcej razy uniknął niebezpieczeństwa.

Źródła:

  • J.D. Hawkins i in., „The Seattle Social Development Project”, w: J. McCord, R. Tremblay (red.), ThePrevention of Antisocial Behavior in Children, (1992), New York
  • https://www.psychologytoday.com/

3 thoughts on “Racjonalne i emocjonalne podejście

  1. „Śmiech przez łzy” faktycznie teraz ma to powiedzenie sens. Dzięki temu wpisowi wiem o co chodzi w tym wszystkim.

  2. Skąd ja to znam… Miałam podobną sytuację po rozstaniu z moim narzeczonym. Też się cieszyłam jak już się go pozbyłam ze swojego życia ale jak wracałam po pracy do pustego mieszkania to, aż mi łzy do oczu napływały.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge